Koncert dla Wiktorii

Wiktoria Kopniewska

gdy przyszła na świat w 25. miesiącu ciąży była tak maleńka - „825 gram cudu”. Choruje na dziecięce porażenie mózgowe, retinopatię wcześniaczą, padaczkę lekooporną, która odbiera efekty wymagającej pracy rehabilitantów. Ataki cofają to, co udało się już wypracować. Dlatego tak trudno mówić o rozwoju, kiedy widzimy jak ta okrutna choroba niszczy zdrowie naszej córki. Kończy 4 latka, a nie potrafi nawet samodzielnie usiąść. Padaczka torturuje naszą córeczkę, a my nic nie możemy na to poradzić. Cierpimy razem z nią, ona nie zasługuje na takie udręczenie. Beztroskie dzieciństwo zastępują ciągłe terapie i rehabilitacje. W tej chwili to jedyna droga, nie możemy z niej zejść. Trudno w to uwierzyć, ale Wiktoria, mimo tych przeciwności, z którymi się mierzy, ma chyba więcej siły od nas. Na przekór wszystkiemu, wciąż się uśmiecha. Pomóżcie nam zawalczyć o jej zdrowie, przyszłość i sprawność… Nasza córka tak bardzo tego potrzebuje i to w naszych, dorosłych rękach leży jej los. Wierzymy, że z Waszym wsparciem może się jeszcze odmienić na lepsze. [Monika – mama]

Prośba o modlitwę za Wiki i jej bliskich oraz o wsparcie jej leczenia

(rehabilitacji i drogiej operacji w Bangkoku)

 

6 września od godz. 18.00 na terenie Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Dąbrówka

koncert i festyn charytatywny dla Wiktorii